Mama spojrzała na mnie podejrzliwie.
-Co to za chłopak, który Cię przywiózł?
-Kolega z klasy.
-Jesteś głodna, chcesz obiad?
-Tak, dawno wróciłaś?
-Nie, 10 minut temu. Podoba Ci się w nowej szkole?
-Jest bardzo duża, łatwo się w niej zgubić, nie rozumiem wszystkiego, gdy ktoś do mnie mówi, ale Will mi pomaga..., mam jeszcze kilka papierów do podpisania, dostałam dzisiaj od nauczyciela- wyciągnęłam z torby dokumenty i podałam mamie.
Zjadłam obiad i poszłam do swojego pokoju, mama pojechała na zakupy, a tata nie wróci szybko z pracy, więc postanowiłam włączyć głośno muzykę. Włączyłam swoją ulubioną piosenkę i usiadłam przy biurku. Zaczęłam przeglądać facebooka, ale cały czas myślałam o dzisiejszym dniu w szkole i o Willu. Nagle usłyszałam dźwięk telefonu. Dostałam sms:
-Co teraz robisz Ines? Will- zdziwiłam się, po chwili przypomniałam sobie, że przecież dałam mu swój numer, szybko odpisałam:
Nic, a ty?- już po chwili Will odpisał:
-Ja również nic, masz może dzisiaj trochę czasu wieczorem?
Zdziwiło mnie jego pytanie, ale odpisałam, że moja mama pojechała na zakupy z przyjaciółką, a tata pracuje do późna, więc dzisiejszy wieczór mam wolny. Po chwili dostałam odpowiedź:
-Czy nie chciałabyś gdzieś ze mną pojechać?
-Dobrze, a gdzie?
-To niespodzianka, będę po Ciebie o 17. Do zobaczenia :)
Bardzo się cieszyłam na to wyjście z Willem, znałam go dopiero jeden dzień, ale nie przeszkadzało mi to, byłam bardzo ciekawa gdzie pojedziemy. Cały czas chodziło mi po głowie, że to tak jakby randka. Przeszukałam całą szafę i znalazłam fajną sukienkę. Ubrałam się, umalowałam i naładowałam telefon.
Zadzwonił do mnie tata, mówiąc ze musi dziś zostać dłużej w pracy i prosi żebym powiedziała o tym mamie, bo nie może się do niej dodzwonić. Było już kilka minut po 17, w kuchni zostawiłam mamie kartkę z informacją od taty, wyszłam z domu, Will już na mnie czekał.
-Jesteś już- uśmiechnął się
-Mam nadzieję, że nie czekałeś na mnie zbyt długo
-Na Ciebie mogę czekać godzinami- uśmiechnął się szeroko
-To gdzie jedziemy?
-Dowiesz się, gdy będziemy na miejscu
Nagle usłyszałam samochód, to była moja mama, wraca z zakupów
-Coś nie tak?- spytał Will
-To moja mama, szybko jedźmy
Wsiedliśmy na motor i szybko odjechaliśmy, miałam nadzieję, że mama nas nie widziała. Ale sekundę później w mojej torebce zadzwonił telefon, to na pewno mama. Wolałam nie odbierać, rodzice pozwalają mi wychodzić ze znajomymi tylko weekendy. Po kilku minutach dojechaliśmy na miejsce.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz